Blog krewety

Entries tagged as ‘iphone’

Znajdź różnice w noszeniu telefonów komórkowych

październik 2, 2008 · Dodaj komentarz

Jest już conajmniej kilka wyszukanych sposobów na noszenie telefonów komórkowych. Poniżej przedstawiam dwa z nich, które znalazłem podczas szukania dobrej wyszukiarki komórek (nie, nie znalazłem):

Noszenie w uchu

Noszenie w uchu

Noszenie w uchu

Plusy

Wygodne, ma się wolne ręce.

Minusy

Nie można nosić w tym czasie nic w tym otworze w uchu, a więc komórka musi być ładna jak już. W przypadku takim jak na zdjęciu u góry trzeba jednym uchem przytrzymać telefon a drugim otworzyć klapkę, co nie dla każdego może być takie proste. Chyba że jest się jak Dumbo.

Dumbo ma dużo miejsca na telefon

Dumbo ma dużo miejsca na telefon

Noszenie na gumce

Noszenie telefonu na gumce

Noszenie telefonu na gumce

Plusy

Wolne ręce, na gumce można zawiesić inne akcesoria, jak kabel do USB i mokre prańko. Małe szanse że wypadnie.

Minusy

Nie nadaje się dla komórek z ekranem dotykowym. Problem ten sam z klapką co w poprzednim sposobie.

Podsumowanie

Powyższe metody mają każda swoje argumenty za i przeciw. Wybierz tą która pasuje Ci najbardziej.

Kategorie: Bzdury bez sensu
Otagowane: , , , , , , , , , , , , , , , ,

Prezenty na gwiazdkę cz. 2 – Elektronika i jedzenie

wrzesień 8, 2008 · Dodaj komentarz

1. Kalkulator szpiegowski (460 złotych)

Twój znajomy pracuje jako programista? Dostaje ciągle nowe zadania i nie może ich wszystkich spamiętać / zanotować? Kup mu pod gwiazdkę kalkulator z funkcją ukrytego nagrywania dźwięku i wideo, niech na chwilę poczuje się jak James Bond:

2. Kieszonkowe haki na kiełbaski (30 złotych za 4 haki)

Nic tak nie denewuje jak kiełbaska wpadająca do ogniska. Czy nie jest to denerwujące kiedy ograniczony do 4 kiełbasek jedna z nich przepada w czeluściach ognia? Możesz sprezentować geekowi te oto kieszonkowe haki na kiełbaski, które przydadzą się na każde ognisko, nieważne czy latem czy zimą. A zimą grill smakuje jeszcze lepiej niż latem!

3. Maszynka do robienia masła orzechowego (100 złotych)

Na prawdę, nie ma nic lepszego niż kawał dobrze wypieczonego chleba z masłem orzechowym. A jeżeli znasz kogoś kto uwielbia to tak bardzo jak ja, to podaruj mu ten oto przyrząd do robienia masła orzechowego z orzechów. Idealny prezent dla ludzi, którzy lubią zdrową albo chociaż naturalną żywność :) . Możesz też użyć wytworzonego masła orzechowego do zrobienia ciasteczek orzechowych zgodnie z tym przepisem.

4. Naszyjnik z 4 gigabajtami (91 złotych)

Piękny wyborny naszyjnik z 4 gigabajtami dla prawdziwej geek-damy. Niebieski kolor pasujący pod inne kolory oraz wbudowany odtwarzacz MP3 i słuchawki sprawiają, że dziewczyna, która to dostanie zamiast śpiewać “diamonts are the girls best friends” zacznie “gigabytes are the girls best friends”.

Monroe by kupiła!

5. Telefon dotykowy Quad Band (303 złote)

Nie podobają Ci się promocje Orange i Ery związane z tym nowym jakże cudownym telefonem iPhone, za którym w kolejkach stoją pracownicy i aktorzy też?

To może zainteresuj się tym dotykowym telefonem Quad Band ze slotami na 2 karty SIM, bez SIM-locka, bez iPhone locka, z rysikiem, bluetooth, portem na micro-SD, TV, FM, 2 kamerami cyfrowymi, kartą 1GB, rozdzielczością 320×240, dyktafonem, super wytrzymałą baterią (podobno 6 godzin gadania) i o Boziu ile tego jeszcze!

To co ? Dobry prezent dla znajomego? Według mnie dah! Bardzo dobry! A i jeszcze chciałem zauważyć że na tej stronie, gdzie jest opis Quad Band można fajnie powiększać obrazki ;)

Kategorie: Jaki prezent na święta
Otagowane: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

8 trudnych wyrazów, z którymi nie chcesz się pomylić

wrzesień 2, 2008 · Dodaj komentarz

1. bende

Czy na pewno wiesz jak wymawiać takie wyrazy, które kończą się na to przeklęte ? Pójdę, będę. Ćwiczenia czynią mistrza!

2. dżem

No właśnie, jak się wymawia?

Bo zgłupiałam.
DŻEM.
Tak jak “dż” w słowie “dżuma”, czy tak jak “dż” w słowie drzewo
Reklama Łowicza mnie zbiła z tropu, mówiąc “dż” jak w słowie drzewo….

3. CHIHUAHUA

Tak się śmieją na Tajlandii? Nie! Przeczytaj tutaj jak się czyta ten zapożyczony wyraz bankowy.

4. Google

Myślisz, że wiesz? A skąd! A co ty wiesz o słabym y!

5. Placebo

Jesteś fanem, a nie wiesz jak się wymawia ich nazwę? Wstyd i hańbaaa (trzeba poszukać)!

6. Yamaha

Kolejna okazja do wyśmiania kogoś. Nie wiesz co powiedzieć jak ktoś Ci zada trudne pytanie o motorach? Wyśmiej jego wymowę!

7. Mak Gonahej

Bo Mak Gonahej jest moim ulubionym aktorem, a jak się przestawi litery to otrzymamy: Mak Nago Hej!

8. IPhone

Jak wymawia się IPhone? Czy IPhone wymawia się tak jak się mówi? Jaka jest wymowa tego jakże popularnego ostatnio telefonu po który nawet aktorzy stoją w kolejce (sarkazm)?

Kreweta radzi: wymawia się tak: IP jak adres IP, Ph jak w wyrazie Phi (nosowo), a one jak w wyrazie Carleone. Otrzymujemy coś w tym stylu: Eajphiijouney z akcentem na jou.
Pointa: I na koniec pointa zaczerpnięta z ostatniego linka:

niedługo będzie się po mlekoł łokingowało do Bajedrąki albo do Plasa

Kategorie: Bzdury bez sensu
Otagowane: , , , , , , , , , , , , ,

iPhone – telefon od Twojego przyjaciela

sierpień 21, 2008 · 1 komentarz

Już dosyć mam tych wszytkich tematów o iPhone. No ile można? Ale nic na to nie poradzę, wszyscy na świecie się podniecają tym telefonem, inni wytykają mu wady, a w sieci nie ma nic ciekawego na żaden temat tylko na temat tego czegoś.

Na przykład na jakimś forum szczęśliwy nabywca markm49uk z UK znalazł zdjęcia Chinki (?), która zbudowała jego telefon i postanowiła umieścić swoje zdjęcia, aby mógł zobaczyć czyje ręce składały tak skrzętnie ten gadżet.

Kategorie: Bzdury bez sensu
Otagowane: , , , , , ,

Historia kolejek

sierpień 21, 2008 · Dodaj komentarz

Czy masz, drogi czytelniku, czasem taki odruch, że jak widzisz kolejkę, to zaraz chcesz się dowiedzieć ‘co tam dają’? No ja mam czasem i w tym poście postanowiłem podsumować historię kolejek w naszym pięknym kraju od czasów, których nie znam, bo za młodym, do dnia dzisiejszego. A dlaczego o tym będę pisał to się wyjawi!

Kolejka sklepowa doczekała się nawet swojej definicji w Wikipedii. Kto nie rozumie kolejki, nie rozumie nas, można by wymyślać podobne bzdury w nieskończoność. Ale wróćmy do tematu. W czasach PRL mówiło się ‘kolejka po mięso’. Do tego powiedzenia nawiąże pod koniec tego wywodu naukowego. Podczas gdy kolejka jest całkiem normalna, to gdy jest za długa prowadzi do dewiacji np. powstanie kilku kolejek do jednego okna, powstanie kolejek pobocznych z których ludzie wbijają się w kolejkę główną, stacze, czy jakoś tak, którzy to stoją w kolejce za kogoś innego.

Tak było kiedyś, a trafnie opisuje to Kabaret Dudek. Teraz jednak czasy się zmieniają. Gospodarka wolnorynkowa spowodowała, że stacze nie mogą już tak po prostu stać, ale muszą zakładać firmę staczy. A jak nawet założą to zaraz znajdzie się ktoś kto będzie chciał, żeby ich firma nie istniała. Szczególnie urzędy, bo jak to wygląda, jak do urzędu są takie kolejki, że nawet firma powstaje, która zajmuje się po prostu staniem? Dobre hasło.. “po prostu stoję”. No więc zamiast ulepszyć pracę urzędu trzeba zamknąć firmę, która zajmuje się “staniem”, bo taka firma stawia w złym świetle urząd. No ja się zapytam tylko dlaczego ’stacze’ nie mogą pracować w urzędzie, by wyszło na to samo czyż nie? Ale nie, nie zapytam się.

Ok, więc mamy staczy. A w związku z tym że u nas biurokracja jest tak wielka, że jest tyle przepisów, takie kolejki, to część ludzi wyjechała za granicę. Na przykład do Anglii. Daleko od ojczyzny wspomnienia wędrują wciąż tutaj. Czy jakoś tak. W każdym bądź razie z okazji wyborów chociaż trochę mogą nasi emigranci zarobkowi poczuć się jak w domu:

A stojący w kolejce są z tego dumni! Są dumni, że stoją w prawdziwej kolejce, a nie jakiejś takiej krótkiej. Niech wszyscy widzą jakie to ważne jest to do czego stoją.

No i właśnie. Czas leci, ale pewne rzeczy się nie zmieniają. Ja dalej czasem sprawdzam po co kolejki stoją i co tam dają. Ale przeważnie nic nie dają. A czasem udają. I tak właśnie dzisiaj na Antywebie przeczytałem o kolejkach jak po… no właśnie po co? po IPhona! Tylko, że akurat te kolejki to są fałszywe. A jeżeli nawet nie fałszywe, to stojący w tej kolejce sami mówią, że stoją obejrzeć. I to jest drobna różnica od kolejek w USA. Ale jak ktoś zobaczy nawet fałszywą kolejkę, to sobie pomyśli: muszą coś dobrego dawać.

Jaka jest przyszłość kolejki? Świetlana jak pokazuje ten filmik. Młodzi też lubią stać w kolejkach:

Ale wiecie co? Mnie to zastanawia jak można tak spokojnie stać w kolejce i się ani trochę nie zastanowić czy ta kolejka ma w ogóle sens. Czy musimy stać w kolejce? Czy chodzi o to, że nie można wziąć sobie kiełbasy z bufetu, gdzie nie ma kolejki? Czy jak jest kolejka to kiełbasa smakuje lepiej?

UPDATE: No i zapomniałem! Dodaję ten filmik z YT. Jest to ogólnie film o PRL, a w samym środku piosenka Krystyny Prońko: “Psalm stojących w kolejce”. I nawet tylko dla tej piosenki warto obejrzeć i posłuchać. Dużo archiwalnych nagrań o tym jak PRL wyglądało, dobrze zmontowane:

Kategorie: Bzdury z odrobiną sensu
Otagowane: , , , , , , , , , , ,