Dzisiaj chciałem kupić coś online. W tym celu chciałem skorzystać z płatności online oferowanych przez mój ukochany bank. Okazało się jednak że mój bank ma w dupie to że mamy XIX wiek i że takie serwisy jak Nasza Klasa, odwiedzane przez miliony osób dziennie , nie mają żadnych przerw w działaniu. Mój bank ma przerwy w działaniu, bo konserwuje coś. Co można konserwować od 8 do 16 w niedzielę? W ogóle to tak nie po chrześcijańsku pracować w niedzielę. Jestem rozczarowany bo to już któryś raz mój bank robi szopkę z nowoczesnych technologii.
Mój konserwatywny bank
Drodzy czytelnicy poraddżcie mi jaki mam wybrać bank, bo już sam nie wiem. Jakiś czas temu opisywałem sytuację z Polbankiem, który ma gdzieś to że mogę nie mieć Windowsa i Internet Explorera. Z kolei WBK ma gdzieś to że chcę sobie w niedzielę coś kupić. Jako konsument, który pije piwo i ogląda pornole w Internecie czuję się dyskryminowany i rządam od decydentów żeby coś z tym zrobili. Albo nie, bo zakażą płatności online. Wiecie co? To już wolę cierpieć ale żeby decydenci się tego nie dotykali.
A skoro już mówimy o decydentach. Ah jak ja się cieszyłem gdy zastanawiali się nad nowym dniem wolnym. Były to te dni kiedy rządzący zajmowali się tematem, w którym nie mogą nic spierdolić. Owszem, owszem. Chciałem kiedyś jako młody głupi i naiwny żeby politycy pomagali mi, tworzyli wspaniałe państwo w którym się żyje dumnie i się robi coraz lepiej. Jednak teraz jestem starszy i wiem jak to wygląda w praktyce. I już nie wierzę w to że cokolwiek zmieni się na lepiej. Wystarczy żeby się niczego nie dotykali, a my tu na dole malutcy ludzie sobie poradzimy, nie? Niech zajmują się aborcją, religią w szkołach, podwyżkami dla wszystkich strajkujących grup zawodowych i w końcu dniami wolnymi.
Już wolę takich polityków zachowujących się jak ten starszy dziadzio, który poklepie po ramieniu, wysłucha i i tak nic nie zrobi. Niech będą jak taki dziadzio. Niech wysłuchają, poklepią po ramieniu. Tylko dziadzia trzeba czasem pilnować żeby nikomu krzywdy albo sobie nie zrobił.
Dzisiaj w to piękne niedzielne popołudnie zamiast piosenki, wyjątkowo, odkurzam fajny spot Frugo:
Bardzo elegancki pomysł na happening. Robiłbym szybko – bo wkrótce problem rozpocznie się sam rozwiązywać. To się nazywa konsolidacja sektora bankowego a tak naprawde będzie to wielkie umieranie banków. W Polsce, jak obliczono – jest miejsce na trzy duże banki. Reszta zostanie połknięta lub umrze.
I dobrze zrobił, bo zostawił link do swojego bloga, o tutaj, zobaczę, co tam jest, na pierwszy rzut 2 postów warto będzie! Ale teraz nie czas na czytanie, ale na wyciągnięcie ostrza polemiki! Akurat nie jestem za dobry w polemice ale ten komentarz mnie natchnął do napisania czegoś na temat teoriii, że:
W Polsce, jak obliczono – jest miejsce na trzy duże banki
No więc nie wiem, kto to liczył, ale jedno jest pewne: liczyć to on umie! Dlaczego? Bo po pierwsze mniej banków znaczy mniej konkurencji nie? No… ale 3 banki to przecież też konkurencja… hm… nie! mamy 3 sieci komórkowe i co z tego wynika za konkurencja? Żadna.
Wszyscy narzekają na monopole, a tak naprawdę takie tria t o też pewien sposób na utrzymanie cen i nie dopuszczenie innych graczy na rynek. Ja tam próbowałem kredyt na mieszkanie brać w 3 bankach, dopiero w 4 mi dali. I co bym zrobił jakby były tylko 3 banki? No właśnie!
Dlatego jeżeli są 3 gracze na danym rynku to ma nazwę ‘trójgłowy potwór’ i wygląda mniej więcej jak zły Król Ghidorah:
Skoro już 60 odcinków to wypada podsumować to co było. Tym razem zrobię to w formie komiksu. Kto czyta tego bloga (a czyta mało) to wie o co chodzi, a jak nie czyta to niech zacznie :
No i jeszcze chciałbym zauważyć, że ostatnio dużo nowych osób ośmieliło się założyć blogi. Gratuluję Wam! Nie starczy Wam siły do 10 wpisu. Ale co tam, jak ktoś pisze pierwszy wpis w stylu:
Witam, jestem Zenek, na tym blogu będę poruszał temat wpływu kartofli na odpływ inwestorów i sens ciekawych rzeczy w życiu komara
To jak taka osoba może po pierwsze zmieścić się w tej tematyce a po drugie wymyślać tyle rzeczy na taki wąski temat. Zresztą, czy prowadzenie bloga to 1 wpis, rok prowdzenia bloga, czy może prowadzenie przez całe życie? No chyba jak już się coś zaczyna to na całe życie, a nie z przypływu chęci. No ale wierzę w sukces. Jak ktoś z tych blogerów dotrwa do 10 wpisu to będzie sukces, to od razu zwiększy się liczba tekstów do czytania.
Ten blog akurat nie ma więcej wpisów, ale i tak dopiero się rozkręca. Porada od Krewety: więcej obrazków! A no i zachęcam do poczytania o tym “przeklętym telefonie” jak powiedział mój znajomy.
Tutaj wpis o zemście polskiego nowego bloggera za głupi rosyjski obrazek (który słyszałem zresztą że zrobił Polak). Ale nie ważne! Obrazek jest pomysłowy, i dlatego podaję linka. Wolałbym jednak, żeby to Polska odpalała rakiety, ale co tam i tak wygląda zajebiście. Szkoda, że jak dojdzie do tego, to my już tego nie zobaczymy.
A jak chcecie się uczyć jak prowadzić profesjonalny blog, a nie takie coś jak ten blog, to wejdźcie na Blog IT, który jest dostępny pod stałym adresem. A dzisiaj pisze o tym, że w Google Maps nie ma Olsztyna! Skandal! W Windows XP nie ma całej Polski i nikt nie krzyczy
Dzisiaj jadę sobie rowerem po moim małym miasteczku, ile tutaj jest banków! Na każdym kroku jakiś bank, a ja bułki pojechałem kupić! No ale bułki to nic, już o biletach nie wspomnę albo o papierosach! Dlatego podjąłem decyzję o podjęciu działania. I w związku z tym napisałem prośbę do jednego z banków, który jest największy i stoi między dwoma innymi bankami naprzeciwko jeszcze innego, o pomoc dla mieszkańców i zrozumienie ich potrzeb. Mam nadzieję, że Wam też się przyda, bo z tego co czytam tutaj, i jeszcze tutaj będzie z tym coraz większy problem. Ale trzeba kulturalnie, pamiętajcie.
Aha… zostawiłem puste pola, które można wypełnić, niezależnie gdzie mieszkacie:
Prośba do banku
Mam nadzieję, że tak mi nie powiedzą w banku jakimś: