Polacy mają tak przejebane, że nie mają czasu zastanawiać się nad poprawą swojej sytuacji materialnej ani, żeby myśleć o pokoju na świecie.
Ostatnio czytając polskie serwisy z wiadomościami czyli Onet, Gazeta.pl i WP.pl mam wrażenie, że piszą ciągle tylko o śmierci, przemocy i katastrofach. Postanowiłem zrobić statystyki podsumowując każdy news jednym słowem, które określa o czym on jest. W efekcie powstał zestaw danych, który mówi, że Polacy interesują się śmiercią, polityką, katastrofami, nienawiścią i nadużyciami władzy. A więc same negatywne aspekty życia:
Czy na świecie jest inaczej? No…. nie bardzo. Dla porównania sprawdziłem nagłówki na CNN, CBS, BBC i Reuters. Okazuje się, że ludzie na świecie (głównie USA) interesują się wojną, katastrofami, polityką, gospodarką i śmiercią.
Jaki stąd wniosek? Ludzie interesują się po prostu negatywnymi aspektami świata. Media służą nam jako narzędzie ostrzegawcze, przestrzegające przed zagrożeniami, ale też tworzące wyobrażenie świata jako pełnego wojen, nienawiści i samych problemów.
Jesteśmy więc na pewno zainteresowani śmiercią, chociaż nie zwykłą, ze starości, która jest sprawą codzienną, bo ludzie ciągle umierają. Ale śmiercią niespodziewaną, wynikłą z przemocy i wypadków. A czym bardziej niespodziewana i spektakularna tym ciekawsza. Chociaż raczej nie ma to roli ostrzegawczej czy ochronnej bo prawdopodobieństwo uniknięcia takiej śmierci z natury zaskakującej jest nikłe, więc takie newsy nie są potrzebne. A poza tym szanse, że akurat dużą cześć z czytelników spotka taka sytuacja też są nikłe.
A więc? Ludzi interesuje śmierć nietypowa i przemoc okrutna jako coś niespotykanego na co dzień. Patrząc na filmy nic w tym dziwnego….
O ile ludzi na świecie interesują jeszcze wojny, to Polacy mają to w dupie.
Uczestniczymy w dwóch wojnach w Afganistanie i Iraku, zabijamy tam ludzi i sami giniemy, ale to nie jest interesujący temat.
Okazujemy lokalny patriotyzm wobec śmierci.
Oprócz śmierci niezwykłych i przemocy okrutnej, ludzi jako takich interesują katastrofy i polityka. Katastrofy – znowu – nieuniknione siły przyrody, niewyobrażalne zniszczenia przyciągają naszą uwagę i już. Nic z tym nie zrobimy ale podglądamy przyrodę i jej niszczycielską siłę w akcji.
Interesuje nas też polityka. Skoro interesujemy się tak wojnami , śmiercią i katastrofami to władza też powoduje u nas taki sam lęk i lubimy o tym czytać.
Może czytanie o zagrożeniach sprawia, że jest nam lepiej?
Może wolimy żyć w lęku niż w niewiedzy?
Nawet gdy ani na politykę, siły przyrody, wojny, ani śmierć nie mamy wpływu?
Polacy boją się jeszcze nadużyć władzy i jest to jedna z cech szczególnych Polaków. Skoro się boimy nadużyć władzy to znaczy, że żyjemy w kraju w którym takie nadużycia istnieją a więc w kraju opresyjnym. Przynajmniej bardziej opresyjnym niż inne kraje na świecie…
…przynajmniej bardziej niż USA i UK i kilka krajów europejskich…
No i na koniec gospodarka. Na świecie ludzi ona interesuje. Po raz kolejny, dlaczego? Bo nie mamy na nią wpływu i się boimy że upadnie. Może dlatego, że na świecie panuje wolny rynek, w USA przynajmniej i krajach europejskich?
A my dlaczego się nie boimy?
Dlaczego się nie interesujemy?
Czy jesteśmy tak zajęci troską o śmierć, politykę, katastrofy, nienawiść i nadużycia władzy, że nie mamy czasu na troskę o gospodarkę?
Podsumowując te rozważania można stwierdzić tak:
- Ludzie lubią czytać o rzeczach niebezpiecznych, na które nie mają wpływu i które statystycznie ich osobiście nie dotkną, ale dotykają innych ludzi: a więc: śmierć, polityka, katastrofy, wojna. Empatia? A może sposób na porównawcze docenienie swojego, spokojnego życia?
- Polaków nie interesują wojny mimo, że uczestniczą w dwóch
- Polaków nie interesuje gospodarka mimo, że kraj bankrutuje
- Polska to kraj, gdzie nienawiść i nadużycia władzy powodują, że nie mamy czasu zajmować się gospodarką
Oczywiście to tylko moje przypuszczenia. Każdy może interpretować wyniki tego pseudo badania jak chce.
Można spojrzeć jeszcze na to tak: skoro media są po to, abyśmy docenili swoje spokoje życie które wiedziemy na burzliwej ziemi pełnej zagrożeń to w odróżnieniu od ludzi na świecie, którzy dostrzegają problemy na świecie to
My, Polacy mamy tak dużo problemów w kraju, że nie mamy już w świadomości miejsca na gospodarkę czy wojny.
Jesteśmy odcięci od świata.
Tak bym podsumował te badanie:
Atmosfera zagrożenia budowana w Polsce powoduje, że nie jesteśmy w stanie spojrzeć na naszą sytuację z perspektywy ani na sytuację na świecie. Nie możemy skupić się przez to na naprawdę ważnych rzeczach: poprawie sytuacji materialnej ludzi i pokoju na świecie.
Pytanie tylko brzmi czy tak powinno być?
A no i bym zapomniał, jeszcze ludzi interesuje 30 tematów, które są wałkowane w mediach non-stop. Czy czytaliście ostatnio o nich?
Jeżeli chodzi o Wykop.pl to sprawa wygląda inaczej. Może dlatego, że jest dużo młodych ludzi, bo ich interesuje gospodarka i mają o wiele większe horyzonty tematyczne niż reszta serwisów z newsami. To dziwne, bo niby media mainstreamowe powinny promować treści najbardziej interesujące, a na Wykopie okazuje się, że ludzie głosują za tym wszystkim czego w mediach mainstreamowych nie uraczysz. Czyżby media nie opierały się na popularności? A może młode pokolenie jest inne? Może internet naprawdę coś zmienia w ludziach? Powiększa świadomość?

Kreweta, wszelki duch…
A jednak się doczekałam
To o czym piszesz nie jest tym, czym interesują się ludzie! Ten post powinien nazywać się raczej “Jaki balast wciskają nam media”. Tego typu blogi jedynie pogłębiają problemy. Jak myślicie? Co dobrego wnosi tego typu blog? Pierwsza myśl, jaka się nasuwa po przeczytaniu: “do czego zmierza ten świat?”. Czy taka myśl pomoże zmienić świat na lepsze? Odpowiedz sobie sam.