Blog krewety

13 najlepszych filmów z lat 80 i młodości

sierpień 31, 2008 · 3 komentarzy

Dzisiaj pozbierałem wszystkie te fajny filmy, głównie z lat 80, czyli mojej młodości, które zrobiły na mnie wrażenie. Oto i one:

1. Powrot do przeszłości

Wszystkie części tej serii były świetne, a to za sprawą dobrych aktorów i naprawdę dobrych scenariuszy.

2. Beatlejuice

Film o tyle ciekawy, że jest jednym z nielicznych, bezkrwistych filmów osadzonych w konwencji czarnego humoru. No i te piosenki.

3. Flintstones

Akurat wrzucam zabawny kawałek z niemieckim dubbingiem, bo innego nie mogłem znaleźć. Na YT jest więcej wycinków z tego nowego filmu, który nijak się ma do pierwszej ekranizacji Flintstonsów. To to co ostatnio powstało to naprawdę tanie kino najniższej klasy. Ale pierwsza część była znakomita!

EDIT: W związku z uwagą Tami poprawiłem nazwę filmu i zaznaczam, że film ten pochodzi z mojej młodości a nie z lat 80 bo powstał w 1994? Tak? Tak!. Dzięki Tami!

4. Aliens

Tego filmu nie muszę przedstawiać prawda? Świetna gra aktorska, film trzymający w napięciu, dobra ścieżka dźwiękowa. Do tego jeszcze była planszówka nawiązująca do tej gry. Świetne czasy.

5. Indiana Jones

Jeden z filmów, który pokazuje, że popularność niszczy jakość. Ta część była chyba najlepsza z serii, a dalej już tylko odcinano kupony od strategii “nieważne jaki scenariusz, ważne, że na plakacie będzie Indiana Jones”. Warto pamiętać jednak początki tej serii.

6. Shining

Tego filmu akurat w młodości nie oglądałem. Ale że z lat 80 to też go tutaj umieszczam. Przykład thrillera z dobrym scenariuszem i grą aktorską. Klasyka gatunku i niedościgniony wzór. Czy tylko w tamtych czasach aktorzy okazywali emocje?

7. Gremliny

No był taki film i się go oglądało. Czy warto było? Pewnie że tak, film do obejrzenia raz jest ok. Polecam.

8. Terminator

Pierwszy film w którym zobaczyłem jak wygląda wybuch bomby atomowej i dlaczego to jest złe. Pierwszy film też w którym pokazano cyborga. Jeżeli powstanie kiedyś prawdziwy cyborg, to pewnie będzie wyglądał jak Arnold.

No i przy okazji warto też podać link do zabawnej parodii filmu:

9. Ghostbusters

No cóż, seria filmów o grupie trzymającej duchy… za mordy ;) Chciałoby się rzec. Pierwszy film w którym duchy są pokazane w całej okazałości, początek całego cyklu legend miejskich, opowieści późną porą, gier, planszówek i innych zabaw.

10. Top Gun

Świetny film dla osób które jeszcze nie zafascynowały się lotnictwem. Piękne samoloty, wartka akcja, jakiś tam scenariusz, niby tak mało a wystarczy żeby zrobić świetny film, no i jeszcze oczywiście gra aktorska.

11. Never ending story

Taka bajka dla dzieci, ale zabawna i z fajnym motywem muzycznym. Warta obejrzenia? Pewnie. Bardziej niż Troll na pewno!

12. Weird Science

Czyli jeden z całej serii fajnych filmów o naukowcach, nauce itd. Głównie komedii. Niestety nie pamiętam innych tytułów i nie mogę sobie przypomnieć. Jeżeli pamiętacie jeszcze ten nurt z lat 80 – 90 filmów o zabawnych naukowcach albo studentach którzy robią jakieś szalone naukowe rzeczy to dajcie linki w komentarzach proszę.

13. Return of Jedi

Film wspaniały, dający nadzieję na całą serię kolejnych pokazujących oczom to czego wyobraźnia nie potrafi pokazać, a tutaj co? Nic, podobnie jak Jurrasic Park seria która musiała stracić swój blask wraz ze zdobyciem popularności.

Podsumowanie

Czy są jakieś nowsze filmy, które by można było dopisać do tej listy? Nie sądzę, kino teraz polega na powielaniu schematów (o czym piszę w tym poście). Niestety tak działa wygląda teraz ‘warsztat filmu’ , który już zasługuje na nazwę ‘fabryka filmów’. Czego brakuje w ostatnich filmach? Rzeczy niespodziewanych, czegoś co by mnie zaskoczyło, czegoś w fabule co sprawia, że nie jesteś pewny co zobaczysz dalej. Brakuje dobrych scenariuszy z jakimś wątkiem głównym i pobocznym, które trwają przez cały film i które jakoś spajają ze sobą każdą minutę z 1 albo 2 godzin siedzenia w jednym miejscu w kinie. Brakuje też dobrej gry aktorskiej, emocji, pokazywania ludzkich uczuć i zachowań.

Niestety chyba straciliśmy to całe dobre kino na rzecz filmów aspiracyjnych. A o aspiracji w kinie i telewizji możesz posłuchać w tym nagraniu bardzo ciekawym, ale też jakże smutnym. Przypomina to trochę rynek produktów spożywczych. Zamiast dostać dobry, zdrowy sok owocowy dostajemy niesmaczny, zrobiony z substytutów, chemikaliów za tą samą cenę co prawdziwy. A żeby uspokoić konsumentów do takiego soku wrzuca się trochę witamin, żeby taki sok przynajmniej sprawiał wrażenie wartościowego.

Może przypominasz sobie z dzieciństwa albo młodości inne ciekawe filmy, które są warte odnotowania z jakiegoś powodu? Wpisz w komentarzach!

Kategorie: Bzdury bez sensu
Otagowane: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

3 odpowiedzi jak dotąd ↓

  • tami // sierpień 31, 2008 @ 6:31 pm

    Numer 3 niepowinien znalezc sie w tym spisie. Abstrahujac od poziomu tego filmu (ktory nijak niedorasta do piet innym tutaj wymienionym), powstal on w 1994 roku. Ergo niema prawa znajdowac sie na liscie jako film z lat 80, no chyba ze chodzilo o filmy z mlodosci. W takim wypadku autor bloga chyba wiecznie mlody jest :P

    p.s. nazwa tego filmu to Flin_T_stones.

  • Stredoevropan // wrzesień 21, 2008 @ 6:51 am

    Chętnie dopiszę do tej listy “Blade Runner” (“Łowca androidów”) – rzecz jasna w wersji reżyserskiej – mym zdaniem bardzo dobra adaptacja powieści Philipa K. Dicka, stawiającego pytania o istotę człowieczeństwa w coraz bardziej stechnicyzowanym środowisku, z Harrisonem Fordem w roli głównej; “Critters” (ten sam gatunek co “Gremlins”) oraz “Ucieczkę z Nowego Jorku” – film sensacyjny w konwencji “potężny aparat państwowo-policyjno-wojskowy przeciw obiektywnie słabej jednostce”, lecz bez niezmierzonych parodii, które później nieświadomie tworzyli i, niestety, tworzą do dziś jej kontynuatorzy.

  • Stredoevropan // wrzesień 21, 2008 @ 7:02 am

    Jeszcze uzupełnienie.
    To w “Blade Runner” (1982), a nie w późniejszym o 3 lub 4 lata “Terminatorze” prawdopodobnie pierwszy raz pokazano androidy/cyborgi, lecz zrobiono to tak, by wzbudzić wątpliwość zarówno w głównym bohaterze, jak i odbiorcy, kto jest “sztuczny”, a kto jest człowiekiem. Zresztą był to główny motyw dramaturgiczny tego filmu.

Dodaj komentarz