Co jak co, ale polska kiełbasa ostatnio zrobiła się średnia. Kiedyś każda biała była dobra, teraz już trzeba wiedzieć gdzie kupić, żeby była dobra. Tak samo coś czego myślałem że nigdy nie da się zepsuć czyli kabanos. W Anglii kiełbas ponoć jest więcej rodzajów. Możliwe, nie przeczę, a zainteresowanych odsyłam do tego wpisu na blogu.
Natomiast mięsożerca, który już drugi raz się objawia na tym blogu pisze o holenderskiej kiełbasie. I ona jest pyszna, wspaniała i w ogóle. Zatem która z nich jest dobra? Gdzie jechać żeby najeść się kiełbasy tak dobrej, że człowiek nie potrzebuje już golonki i bigosu? W każdym bądź razie mięsożerca pisze, że w Holandii normalnie można dostać kapustę kiszoną, czyli nawet jak holenderska kiełbasa nie zasmakuje to można sobie ten bigos chociaż zrobić.
No a jeżeli chcesz, żeby wszyscy zobaczyli Twoją twarz na całym świecie, to pobij swoją matkę albo ojca kiełbasą krakowską. Albo nie, to już ktoś zrobił. Pobij swoją żonę białą kiełbasę, bo tego jeszcze nikt nie zrobił! I już w sumie nie chodzi o to, czy to jest idiotyczne, ale po prostu chodzi o tych wszystkich dziennikarzy na świecie, którzy za coś muszą żyć, którzy za coś muszą kupić sobie kiełbasę.
A tym wszystkim, którzy zajmują się promocją kraju w świecie pewnie teraz jest głupio. Bo żaden folklor taneczny nie przebije pobicia kiełbasą i blokad stron w Policji.

1 odpowiedź jak dotąd ↓
miesozerca // luty 27, 2009 @ 3:57 am
To, co mnie dziwi czytajac ten wpis, to to, ze ja nigdy w NL nie wpadlem na to, zeby tam zrobic bigos. A przeciez mialem z czego! Dziura w mózgu normalnie! Rany! Motyla noga!
Pozdrawiam